Wywiad z Olą Mądzik – o starcie w najstarszym na świecie maratonie w Bostonie, 20 kwietnia 2015 roku.
Rozmowa przeprowadzona w kawiarni Green Caffe Nero w Warszawie, 18 lipca 2016, czas trwania 45:23 min.

20 kwietnia 2015 Ola przebiegła Boston Marathon – swój czwarty maraton w ramach projektu Pora na Majora, udziału w sześciu najsłynniejszych maratonach na świecie World Marathon Majors. Była fatalna pogoda, najtrudniejsza z całej serii trasa (2-km podbieg w drugiej cześć) i rewelacyjna życiówka na mecie 3:17:51. O przygotowaniach do tego biegu, pokonywaniu własnych słabości, emocjach na trasie i spełnianiu najskrytszych marzeń rozmawiamy ponad rok po biegu, ale wydaje się jakby było to wczoraj.

Ola Mądzik jest maratonką. Niewiele jest osób, do których to określenie pasuje tak dobrze. Maratonką, bo uznaje maraton za dystans królewski, do którego wszelkie inne biegi są tylko przygotowaniem. Ola traktuje swoje bieganie poważnie. Ma zawsze dokładnie rozpisane treningi, stara się je skrupulatnie realizować, nie robi nic przypadkowo. Jak zdarza jej się jakiś „skok w bok” (np. wyjazd w góry), to zawsze za zgodą trenera. Zaplanowała i metodycznie przeprowadziła swój projekt udziału w sześciu największym maratonach na świecie. Ale jak miała kontuzję i przez chwilę nie mogła biegać, z równą metodycznością podeszła do… oglądania filmów: zrobiła zestawienie nominacji oskarowych i zobaczyła wszystkie! Ola ma wyniki. Jej rekord życiowy na dystansie maratońskim (z Bostonu właśnie) to 3:17:51, na 10 km – 42:23, a na piątkę – 20:26. Pozwala jej to w wielu startach stać na pudle. Nic nie dzieje się jednak przypadkiem, Ola jest urodzonym sportowcem, już w czasach licealnych startowała w zawodach sprinterskich. Jeśli kiedyś przeniesie się w góry, też może zamieszać w czołówce 🙂

Boston Marathon

Maraton w Bostonie jest najstarszym rozgrywanym co roku maratonem na świecie. W 2016 roku odbyła się 120 edycja. Inspiracją pierwszych zawodów był bieg maratoński rozegrany w Atenach, w ramach pierwszej nowożytnej olimpiady w 1896 roku. Boston wystartował rok później. Pierwszą edycję rozegrano oczywiście na krótszej trasie (24,5 mil), a dopiero od 1924 roku obowiązuje (podobnie jak na olimpiadzie) znany do tej pory dystans 26 mil 385 jardów, czyli 42 km 195 m. Tradycyjnie Maraton Bostoński rozgrywany jest w trzeci poniedziałek kwietnia, kiedy w stanie Massachusetts obchodzony jest Dzień Patriotów. Przez długi czas w maratonie startowali tylko mężczyźni. W Bostonie panie pojawiły się w 1966 roku (Roberta Gibb, nieoficjalnie, bez numeru startowego) oraz 1967 (Kathrine Switzer, wystartowała z numerem tylko dlatego, że ukryła swoją płeć). W pierwszej edycji wystartowało 18 zawodników, a wygrał John J. McDermott z czasem 2:55:10; współcześnie corocznie startuje ok. 30 000 zawodników, ale oficjalne rekordy nie są tu notowane, bo trasa nie spełnia wymogów IAAF. Maraton w Bostonie obrósł legendarnymi wydarzeniami i równie legendarnymi postaciami: warto wspomnieć pasjonującą rywalizacje Alberto Salazara i Dicka Beardsleya w 1983 roku (Salazar wygrał o 2 sekundy), oraz postać Johnny Kelley, który wygrał rywalizację dwa razy, ale startował 58 razy (!).

World Marathon Majors

Word Marathon Majors to sześć największych i najsłynniejszych maratonów na trzech kontynentach. W kolejności rozgrywania w ciągu roku są to: Tokio, Boston, Londyn, Berlin, Chicago, Nowy Jork. Wszystkie zawody są oddzielnie punktowane na przestrzeni jednego roku, a zwycięzcy otrzymują pokaźne nagrody finansowe. Dla ogromnej rzeszy amatorów jest to jednak cykl wielkich imprez, których zestawienie wspólne podnosi rangę każdej z nich, a uczestników zachęca do ukończenia całego cyklu. Dokładnie jak Korona Maratonów Polskich, Ultra-Trail World Tour, Korona Ziemi czy Korona Himalajów. WMM jest objawem popularnej ostatnio turystyki biegowej, zawodnicy nie tylko walczą o pobicie rekordu życiowego, zwiedzają przy okazji kawałek świata. Na zaliczenie wszystkich maratonów serii nie ma ograniczenia czasowego, ale Ola zrobiła to w niecałe dwa lata, chociaż raz musiała startować dwa razy w ciągu jednego tygodnia (Boston i Londyn, w kwietniu 2015 roku). Osiągnięcie tym bardziej cenne, że do tej pory cały cykl ukończyło tylko 8 Polaków, w tym trzy kobiety. Wszystkie swoje przygotowania i starty Ola udokumentowała na specjalnie założonym blogu Pora na Majora.

Biegowe podróże